Pielgrzymka do Słowenii 23.07-01.08.2025 r.

Tym razem jako cel podróży wybraliśmy Słowenię - kraj położony w dorzeczu Drawy i Soczy, między Alpami i Adriatykiem, najmniejszy i najbogatszy z krajów byłej Jugosławii. Pasma Alp Julijskich, Alp Kamnickich, Karawanek i Gór Dynarskich są rajem dla wielbicieli wycieczek górskich. Zielone doliny, wąwozy, jaskinie, źródła termalne, szmaragdowe jeziora, zamki, miasteczka, wioski na szlakach winnych, riwiera Adriatyku - to najczęściej wyliczane atuty Słowenii. Poniżej załączamy zdjęcia miejsc, które udało nam się zwiedzić.

Pierwszego dnia, 23 lipca 2025 r., wstąpiliśmy do Ołomuńca, pierwszej historycznej stolicy Moraw. Przewodnik Stefan, w sprawnym tempie, pokazał nam drugie, zaraz po Pradze, najbardziej rozległe stare miasto w Czechach. Górny Rynek z wpisaną na Listę UNESCO kolumną św. Trójcy (w remoncie), Ratuszem, fontanną Juliusza Cezara - stanowią główny magnes przyciągający turystów. Ulica Ztracena, doprowadziła nas do torów tramwajowych i barokowego pojezuickiego Kościoła MB Śnieżnej. Nieopodal, na gmachu dawnego więzienia znajduje się tablica wspominająca dwukrotne uwięzienie przez władze austriackie Hugona Kołłątaja. Mijając gmachy Uniwersytetu Palackiego i Pałacu Arcybiskupów, dotarliśmy do Katedry św. Wacława. Wewnątrz znajduje się m.in. relikwiarz św. Jana Sarkandra, kanonizowanego w 1995 r. przez Jana Pawła II. Wracaliśmy ulicą Uniwersytecką, obok modernistycznej Willi Primavesi, zaglądając do odnowionego Kościoła św. Michała Archanioła i na rozległy Dolny Rynek. Na sam koniec intensywnego spaceru zajrzeliśmy do Kościoła św. Maurycego z XV wieku. Przerwa na kawę i lody dopełniła nasz postój w Ołomuńcu. Pod wieczór dotarliśmy do hotelu w Hodoninie, na Południowych Morawach.

Drugiego dnia, 24 lipca, po 378 km podróży przez Lednicko-Valticki Park Kulturalno-Krajobrazowy, Dolną Austrię, Wiedeń, Burgenland, Styrię dotarliśmy do Słowenii i do 100 tysięcznego miasta Maribor. Po Mszy św. w Bazylice NMP Litościwej u braci Franciszkanów, rozpoczęliśmy zwiedzanie z przewodnikiem Piotrem. Od ulicy Partyzanckiej, mijając Plac Wolności i Zamek, dotarliśmy do Placu Antoniego Marcina Slomska. Ten XIX w. duchowny jest zasłużonym dla języka i literatury słoweńskiej. Przy placu wznosi się Katedra św. Jana Chrzciciela, Uniwersytet oraz gmach Poczty. Stąd niedaleko do Rynku Głównego z Ratuszem i Kolumną Morową. Ładne widoki rozciągają się bulwarów nad Drawą, to tam rośnie 400-letnia winorośl. Tradycyjnie na koniec spaceru była przerwa na przekąskę: burek z serem lub z mięsem z tutejszej piekarni lub kawa, lody i pyszne ciasto gibanica. Jadąc 65 km dalej, późnym popołudniem w kameralnym Żalcu kosztowaliśmy 6 rodzajów piwa z piwnej fontanny. Wieczorem dotarliśmy do hotelu w Seżanie, blisko granicy z Włochami.

25 lipca, dzień rozpoczął się od wizyty we włoskim Sanktuarium Maryi Matki i Królowej na Monte Grisa. Betonowy kościół w kształcie litery M, wzniesiono w latach 60-tych XX wieku, jako podziękowanie za uratowanie Triestu od zniszczeń podczas ostatniej fazy II wojny światowej. Inicjatorem budowy był Antonio Santin - ówczesny biskup Triestu i Kopru. Świątynia znajduje się pośród sosnowego lasu, na skraju płaskowyżu Kras, 330 m n.p.m., z panoramą na Zatokę Triesteńską, Triest i leżący na wybrzeżu Adriatyku pałacyk Miramare. Decyzją papieża Jana XXIII kościół jest pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej, upamiętniając poświęcenie Italii Niepokalanemu Sercu Maryi 13 września 1959 roku.

Na niewielkim cypelku nad Adriatykiem wznosi się, otoczony ogrodami, Zamek Miramare. W połowie XIX w., kiedy wzniesiono pałacyk, Triest był ważnym portem Imperium Habsburgów. W 1860 r. do wystawnej rezydencji wprowadził się brat cesarza Franciszka Józefa I, Maksymilian Habsburg z małżonką Marią Charlottą Koburg. Cztery lata później przyjął tytuł cesarza Meksyku, w 1867 r. został rozstrzelany, jego małżonka pogrążona w żałobie popadła w chorobę psychiczną. Zamek Miramare nie przyniósł im szczęścia - ale odwiedzają go chętnie tłumy turystów, spacerując po zacienionych alejkach, tarasach, pozując do zdjęć pośród zadbanej roślinności, fontann, z widokami na morze w tle.  

Po południu zwiedzaliśmy Triest z przewodniczką Barbarą. Przejazd autokarem od Miramare, po Dworzec Centralny, przez Port, Canal Grande na Wzgórze San Giusto z Katedrą, ruinami forum rzymskiego i pomnikiem poległych w I wojnie światowej. Surowa sylwetka Katedry San Giusto - męczennika z III w. i patrona miasta, skrywa elementy architektury antycznej, bizantyjskiej i gotyckiej. Spacer przez Piazza Unita d'Italia, obok Teatru Verdiego, na Plac Giełdy - to przekrój przez towarzyskie oblicze miasta. Na koniec wolny czas.

26 lipca, sobota, popularne imieniny Anny, poranek pełen życzeń, słodyczy i radosnych chwil. Rano, przejazd autokarem 55 km do Portorożu - największego kurortu nadmorskiego, na liczącym zaledwie 47 km wybrzeżu Słowenii. Przesiadamy się na statek. Najpierw gościnny kapitan częstuje nas winem, następnie podziwiamy otoczenie Mariny w Portorożu, potem saliny, morskie hodowle ryb, dawne składy soli, wreszcie 1,5 godzinny rejs po Zatoce Pirańskiej kończy się w miasteczku Piran. Wędrujemy przez Plac Tartini, krętymi uliczkami, na Wzgórze z Kościołem św. Jerzego. Potem Msza św. w Kościele Franciszkanów. Wreszcie wolny czas na obiad, zakupy pamiątek, spacery i kąpiel w Adriatyku. 

Popołudnie spędziliśmy w górskiej wiosce Goče, położonej w regionie Wewnętrzna Kraina. Malownicze wzgórza pokrywają tam hektary winnic, a mieszkańcy wioski od pokoleń zajmują się uprawą winorośli i produkcją wina. Najpier byliśmy na spacerze aby podziwiać sielski krajobraz. Następnie młody i ambitny producent Ferjancic zaprezentował nam swoje wina, nagradzane medalami. Kosztowaliśmy win i schodziliśmy do starej, pokrytej cenną pleśnią piwnicy. Na zakończenie dnia smakowita kolacja regionalna u Petry na Hribu (u Petry na Wzgórzu). 

27 lipca, niedziela. Dzień zaczynamy od zwiedzania Jaskinii Postojnej, odkrytej w 1818 roku. Na parkingu i w kasach jesteśmy pierwszą grupą. Szybko jednak pasaż przed jaskinią wypełniają kolejne grupy, wszyscy zajmują miejsce w kolejce do kolejki. Większość trasy pokonujemy w wąskich wagonikach, które sprawnie przemierzają 3,7 km. 1,5 km pokonujemy pieszo, podziwiając bogactwo stalaktytów i stalagmitów. W pozornie nieprzyjemnych warunkach jaskini żyją nietoperze, odmieńce jakiniowe i chrząszcze jakiniowe.

Po południu zwiedzamy Lublanę - stolicę Słowenii. Najpierw Msza św. w Kościele Franciszkanów. Potem spacer: Plac Presera, Trzy Mosty na Lublanicy, nabrzeże i Most Rzeźników, targowisko, obok Katedry, Plac Miejski, Most Rybny, Park Gwiazda i okolice Uniwersytetu. Na wieczór dotarliśmy do uzdrowiska Topolsica. I tak upłynęła nam niedziela.

28 lipca 2025 r., poniedziałek. Bled - turystyczna ikona i symboliczne wybrażenie uroków Słowenii. Bled powitał nas mżawką i pochmurnym niebem. Ponadto dojazd do zamku utrudniały roboty drogowe i tworzące się korki. Z tarasów wokół zamku roztaczały się widoki na Jezioro Bled i niewielką wyspkę. U stóp, na której wznosi się zamek, stoi Kościół św. Marcina - gdzie miała miejsce Msza św. Wokół Jeziora Bled rozciągają się rozległy park z siecią alejek spacerowych. Miasto wypełniają bary, kawiarnie, hotele.

Kilka km za miastem, w samym sercu Alp Julijskich, ciągnie się Wąwóz Vintgar. Przy bramce wejściowej turyści otrzymują kaski. 1,5 km trasa prowadzi ścieżką pośród drzew, w większości po drewnianych kładkach i mostkach. Wysokie na 80 - 100 m ściany wąwozu, miejsami pochylają się, tworząc przewężenia, w dole płynie szumiąca głośno rzeka Radovna. Gęsta szata roślinna, małe kaskady a na koniec piękny 13-m wodospad Sum. Pod wieczór powróciliśmy do Topolsicy na kolację i nocleg.

29 lipca - wycieczka do miasta Ptuj nad Drawą oraz do Sanktuarium Maryjnego na Ptujskiej Gorze. 30 i 31 lipca - to dwa ostatnie dni przeznaczone na odpoczynek, relaks w basenie w Termach Topolscica lub spacery po leśnej okolicy, do wiejskiego Kościoła św. Jakuba lub do miasteczka Sostanj. 

01 sierpnia 2025 r. czekała nas droga powrotna do Polski, z krótkim postojem na obiad. Około północy dotarliśmy do celu. 

Wszystkim serdecznie dziękujemy za udział, Gościom na stronie dziękujemy za wizytę i zapraszamy na wyjazd do Słowenii w 2026 r.

A.K.

 

Informacja o polityce przetwarzania danych osobowych

W celu dostarczania naszych usług wykorzystujemy pliki cookies. Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies, opcjach wypisu oraz Twoich preferencjach kliknij tutaj. Korzystanie z naszego serwisu internetowego traktowane jest jako zgoda na politykę przetwarzania danych osobowych.